.......naszyjnik, ten sam zapach, nie mogłam w to uwierzyć zaczęłam
płakać, a Mulat wybiegł z łazienki i chciał mnie przytulić jednak go
odepchnęłam
- kiedy chciałeś mi powiedzieć, jak mogłeś mi to zrobić, a później mówić, że kochasz jak mogłeś - wydarłam się na niego
- kochanie to nie tak....-zaczął jednak ja mu przerwałam - co nie tak, niechcący mnie zgwałciłeś tak, nie chciałeś kurwa tak, to chciałeś powiedzieć ? - w odpowiedzi usłyszałam cieszę, a po chwili w pokoju znaleźli się chłopcy
- Nath co się stało czemu płaczesz - spytał Liam
- Nie ważne - odpowiedziałam krótko i chciałam wyjść, ale Zayn złapał mnie za rękę, a po jego policzku poleciała pojedyncza łza
- puść mnie bo Ci przypierdolę - krzykłam cały czas płacząc
- Nathalie powiedz co się stało ? - usłyszałam za sobą
- uważajcie żeby was nie zgwałcił - krzykłam jeszcze bardziej unosząc się płaczem i wybiegając z domu
*Oczami Zayna*
- Ej stary o co jej chodzi - spytał Hazza ja ni nie odpowiedziałem, zamknąłem się w pokoju i płakałem, słyszałem jak chłopaki walą w drzwi i chcą ze mną porozmawiać, ale bałem się im powiedzieć o tym co stało się na lotnisku
* Oczami Nathalie *
Szłam cała zapłakana sama nie wiedziałam gdzie, postanowiłam zadzwonić do Danielle
- No cześć mała co tam - spytała wesoło dziewczyna
- Dan przyjedziesz po mnie - powiedziałam krztusząc się własnymi łzami
- Boże co się stało, oczywiście, że przyjadę gdzie jesteś ?
Podałam jej adres ulicy i po kilku minutach już byłam w aucie
D:pokłóciłaś się z Zaynem
Ja: To za mało powiedziane - powiedziałam i wysiadłyśmy z samochodu.Po wejściu do domu Dan zrobiła herbatę i widząc rozmazany tusz na mojej twarzy i czerwone od płaczu oczy po prostu mnie przytuliła, wtedy zaczęłam opowiadać jej co się stało
- a najgorsze jest to, że ja chyba jestem w ciąży - kończąc opowiadanie tymi słowami jeszcze bardziej zaczęłam płakać wtedy Danielle szybko wstała i wybiegła z domu wsiadając do samochodu
*Oczami Danielle *
Nie mogłam mu tego darować pojechałam tam, jak mógł jej to zrobić wbiegłam do ich domu i zaczęłam krzyczeć bo chłopcy nie chcieli mnie do niego wpuśćcie
- zostawcie mnie mam mu coś do powiedzenia - mówiłam, a raczej krzyczałam próbując przecisnąć się przez schody które zatarasowali chłopcy
- jest już na maksa załamany nie musisz pogarszać jego stanu o ile w ogóle może być gorszy - mówił Liam i nagle z pokoju wyszedł Zayn, wszystkim nam oczy wyszły jak zobaczyliśmy go zapłakanego w rozwalonej fryzurze, ale mnie to nie uspokoiło
- jak mogłeś, jak mogłeś jej to zrobić, jesteś zwykłą świnią rozumiesz ona Cię kochała i radzę Ci nie pokazuj jej się na oczy nie zbliżaj się do niej bo jeśli to zrobić to Cię zabiję, rozumiesz, ona Ci zaufała, jak mogłeś mówić, że kochasz po tym co zrobiłeś nie jesteś jej wart - wykrzyczałam mu prosto w twarz, po czym sama uroniłam pojedynczą łzę , a on walnął z całej siły w ścianę i trzasnął drzwiami, jego płacz słychać było aż na schodach, ale nie obchodziło mnie to
- czemu to zrobiłaś po co mu to powiedziałaś ? - pytał przerażony Niall
- Ty pytasz czemu to zrobiłam to ja pytam czemu on to zrobił ?
- Ale co ? - powiedzieli równo
-Czemu ją zgwałcił czemu zgwałcił ją na lotnisku, on nie miał dla niej litości, więc ja dla niego też -chłopcy tali jak wryci nie mogli uwierzyć w to co usłyszeli
- ale jak to zgwałcił
- wziął ją siłą, krzyczała, ale nikt jej nie pomógł, a teraz jest w ciąży z człowiekiem którego nienawidzi - powiedziałam już trochę spokojniej i wyszłam trzaskając drzwiami
* oczami Nathalie *
Danielle wróciła do domu, a ja przez ten czas zrobiłam test, wyszedł pozytywny, z jednej strony cieszyłam się, że jestem w ciąży, w końcu gdzieś we mnie żyję mały człowieczek, ale będzie dzieckiem gwałtu, nie będzie miło taty z rozmyśleń wyrwała mnie Danielle.....
- kiedy chciałeś mi powiedzieć, jak mogłeś mi to zrobić, a później mówić, że kochasz jak mogłeś - wydarłam się na niego
- kochanie to nie tak....-zaczął jednak ja mu przerwałam - co nie tak, niechcący mnie zgwałciłeś tak, nie chciałeś kurwa tak, to chciałeś powiedzieć ? - w odpowiedzi usłyszałam cieszę, a po chwili w pokoju znaleźli się chłopcy
- Nath co się stało czemu płaczesz - spytał Liam
- Nie ważne - odpowiedziałam krótko i chciałam wyjść, ale Zayn złapał mnie za rękę, a po jego policzku poleciała pojedyncza łza
- puść mnie bo Ci przypierdolę - krzykłam cały czas płacząc
- Nathalie powiedz co się stało ? - usłyszałam za sobą
- uważajcie żeby was nie zgwałcił - krzykłam jeszcze bardziej unosząc się płaczem i wybiegając z domu
*Oczami Zayna*
- Ej stary o co jej chodzi - spytał Hazza ja ni nie odpowiedziałem, zamknąłem się w pokoju i płakałem, słyszałem jak chłopaki walą w drzwi i chcą ze mną porozmawiać, ale bałem się im powiedzieć o tym co stało się na lotnisku
* Oczami Nathalie *
Szłam cała zapłakana sama nie wiedziałam gdzie, postanowiłam zadzwonić do Danielle
- No cześć mała co tam - spytała wesoło dziewczyna
- Dan przyjedziesz po mnie - powiedziałam krztusząc się własnymi łzami
- Boże co się stało, oczywiście, że przyjadę gdzie jesteś ?
Podałam jej adres ulicy i po kilku minutach już byłam w aucie
D:pokłóciłaś się z Zaynem
Ja: To za mało powiedziane - powiedziałam i wysiadłyśmy z samochodu.Po wejściu do domu Dan zrobiła herbatę i widząc rozmazany tusz na mojej twarzy i czerwone od płaczu oczy po prostu mnie przytuliła, wtedy zaczęłam opowiadać jej co się stało
- a najgorsze jest to, że ja chyba jestem w ciąży - kończąc opowiadanie tymi słowami jeszcze bardziej zaczęłam płakać wtedy Danielle szybko wstała i wybiegła z domu wsiadając do samochodu
*Oczami Danielle *
Nie mogłam mu tego darować pojechałam tam, jak mógł jej to zrobić wbiegłam do ich domu i zaczęłam krzyczeć bo chłopcy nie chcieli mnie do niego wpuśćcie
- zostawcie mnie mam mu coś do powiedzenia - mówiłam, a raczej krzyczałam próbując przecisnąć się przez schody które zatarasowali chłopcy
- jest już na maksa załamany nie musisz pogarszać jego stanu o ile w ogóle może być gorszy - mówił Liam i nagle z pokoju wyszedł Zayn, wszystkim nam oczy wyszły jak zobaczyliśmy go zapłakanego w rozwalonej fryzurze, ale mnie to nie uspokoiło
- jak mogłeś, jak mogłeś jej to zrobić, jesteś zwykłą świnią rozumiesz ona Cię kochała i radzę Ci nie pokazuj jej się na oczy nie zbliżaj się do niej bo jeśli to zrobić to Cię zabiję, rozumiesz, ona Ci zaufała, jak mogłeś mówić, że kochasz po tym co zrobiłeś nie jesteś jej wart - wykrzyczałam mu prosto w twarz, po czym sama uroniłam pojedynczą łzę , a on walnął z całej siły w ścianę i trzasnął drzwiami, jego płacz słychać było aż na schodach, ale nie obchodziło mnie to
- czemu to zrobiłaś po co mu to powiedziałaś ? - pytał przerażony Niall
- Ty pytasz czemu to zrobiłam to ja pytam czemu on to zrobił ?
- Ale co ? - powiedzieli równo
-Czemu ją zgwałcił czemu zgwałcił ją na lotnisku, on nie miał dla niej litości, więc ja dla niego też -chłopcy tali jak wryci nie mogli uwierzyć w to co usłyszeli
- ale jak to zgwałcił
- wziął ją siłą, krzyczała, ale nikt jej nie pomógł, a teraz jest w ciąży z człowiekiem którego nienawidzi - powiedziałam już trochę spokojniej i wyszłam trzaskając drzwiami
* oczami Nathalie *
Danielle wróciła do domu, a ja przez ten czas zrobiłam test, wyszedł pozytywny, z jednej strony cieszyłam się, że jestem w ciąży, w końcu gdzieś we mnie żyję mały człowieczek, ale będzie dzieckiem gwałtu, nie będzie miło taty z rozmyśleń wyrwała mnie Danielle.....
I jak się podoba ?
Nikt nie komentuje więc chyba opowiadanie się nie podoba, rozmyślam nad usunięciem bloga :(
Natala ♥

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń