sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział 4

........otworzyłam zapłakane oczy
- Spokojnie już wszystko w porządku, jestem przy Tobie nie bój się - chłopak mnie uspokajał i wycierał łzy które ciurkiem leciały po moich delikatnych policzkach
nagle do pokoju wbiegli chłopcy
- co Ty jej zrobiłeś ?! - krzyknął Liam
- to nie ja śnił jej się koszmar - próbował się wytłumaczyć Mulat
- Oj stary aż tak ostro to nigdy się nie no wiesz biedna Nath - powiedział Harry po czym się zaśmiał
- mówiłem, że nic jej nie zrobiłem - powtórzył już na maksa zdenerwowany komentarzem przyjaciela
- wracajcie do swoich pokoi, ja z nią zostanę - dodał i usiadł koło mnie na łóżku, po czym przytulił do siebie chciałam go odepchnąć, ale ona powiedział
- proszę nie odtrącaj mnie w samolocie dzięki temu, że Cię przytuliłem spałaś spokojnie chcę dla Ciebie dobrze - wtedy przytuliłam go jeszcze mocniej i zasnęłam miał rację sen już nie wrócił
Gdy rano się obudziłam on już nie spał tylko wpatrywał się we mnie
- dzień dobry królewno - z uśmiechem mnie przywitał
- dzień dobry Javadd - chłopak chciał mnie pocałować lecz się odsunęłam
- Zayn nie - dodałam
- Przepraszam, pójdę zrobić śniadanie-powiedział ze spuszczoną głową Malik i wyszedł z pokoju
Po chwili weszła do mnie pozostała 4
- jak się czujesz - Harry
- co Ci się śniło - Louis
- będzie dobrze - Liam
- może jak zjesz to lepiej się poczujesz ? - Niall
- dziękuję dobrze się czuję, ni chcę mówić o moim śnie, jeśli chcecie spytajcie Zayna, a moje śniadanie - do pokoju wszedł Malik - właśnie przyszło
- Dziękuję Jav - powiedziałam z uśmiechem do chłopaka gdy on podał mi tace ze śniadaniem
- Jav ? - spytał zdziwiony Niall
- Moje drugie imię to Javadd a Nathalie postanowiła na mnie tak mówić Jav to zdrobnienie - uśmiechnął się do mnie chłopak
- możemy z Tobą zostać, bardzo Cię lubimy - powiedział Lou
- oczywiście, że możecie chętnie was lepiej poznam
- No to z kąd jesteś ? - spytał Liaś
- Jestem z Polski
- Chłopaki jak są tam same tak ładne dziewczyny jak Nath to lecimy tam już dzić - zażartował Harry
- podobno macie dobry bigos chciałbym spróbować - rozmarzył się Niall
- mogę kiedyś zrobić tylko mi przypomnij  - uśmiechnęłam się przyjaźnie do chłopaka
- dziękuję - podszedł do mnie i przytulił
- nie ma za co
chłopcy dalej zasypywali mnie pytaniami gdy do pokoju wszedł Zayn
- dobra koniec wywiadu, dajcie jej odpocząć i się ubrać
- dobrze to my już idziemy Nath przyjdziemy później - z uśmiechem powiedział Niall i dał mi buziaka w policzek,a  reszta mnie przytuliła
- ej on może, a ja nie - oburzył się Malik gdy chłopcy już wyszli
- możesz, możesz - uśmiechnęłam się i nadstawiłam policzek, chłopak dał mi buziaka i przytulił
- tęskniłem za Tobą przez te dwie godziny
- oj nie przesadzaj mogłeś zostać jak chłopcy byli
- musiałem pomyśleć jak Ci coś powiedzieć
- no to słucham
- Nath chodzi o to, że ja gdy Cię zobaczyłem od razu się w Tobie zakochałem, dzięki Tobie wiem, że jestem potrzebny bo w końcu w moich ramionach przestajesz płakać,zawsze gdy Ty się uśmiechasz ja też, gdy płakałaś w samolocie ja też miałem ochotę płakać, ja Cię kocham i chciałem zapytać czy...-zatrzymał się na chwilę- zostaniesz moją dziewczyną ?
-Nie wiem co mam powiedzieć...-łza spłynęła po moim policzku, Zayn starł ją palcem - tak, zostanę twoją dziewczyną - chłopak wziął mnie na ręce obkręcił kilka razy w okół własnej osi, a następnie pobiegł do chłopaków krzycząc, że jestem jego dziewczyną
- cicho wariacie - próbowałam go uciszyć
- dobrze już będę cicho- powiedział z bananem na twarzy chłopak
- no to trzeba to uczcić - krzyknął Harry i wyjął z barku promile




I jak podoba się 4 rozdział ?
Mam nadzieję, że podoba wam się opowiadanie i będziecie czytać dalej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K