czwartek, 23 maja 2013

Rozdział 19

Kolejny na maksa beznadziejny i nudny rozdział ode mnie.Sami chcieliście.Niestety nie za bardzo mam ostatnio wenę i przydałaby się motywacja, więc stawiam warunek.Jak będą 2 komentarze to będzie następny rozdział.Obiecuję, że tym razem nie będzie tak nudny jak 3 ostatnie.
___________________________________________________________________

*3 miesiące później - dzień wyjazdu w trasę*
- Nathalie gdzie są moje bokserki z jednorożcem ? - krzyczał Niall ze swojego pokoju
- Durga szuflada, szafka po lewo - szybko odpowiedziałam pakując kanapki do torby blondyna który jak zawsze jako jedyny nie wyrobił się z pakowaniem - musimy już wyjeżdżać - oznajmił Paul i wyszedł z domu kierując się do tour busa.Gdy wszyscy już wygodnie siedzieliśmy w busie, mały nie chciał usnąć.Próbowałam dosłownie wszystkiego karmiłam go, dałam zabawkę, nosiłam, bujałam w łóżeczku i nic.Zrezygnowana usiadłam na kanapie.Chłopcy nas otoczyli i jeden przez drugiego mówili ,,no malutki śpij, bo już 20, musisz się wyspać" jednak to też nie podziałało - dobra, tata przejmuje inicjatywę, chodź do mnie skarbie - powiedział uśmiechnięty Zayn, poszedł z małym na drugi koniec tour busa.Słyszałam jak śpiewał mu kołysankę.Minęło 10 minut i dumny ojciec wrócił siadając obok mnie i przytulając do siebie.Chłopcy z otwartymi buziami wpatrywali się w niego i po chwili chórem zapytali - jak Ty to zrobiłeś


- w kocu jestem jego tatą mam talent - uśmiechnął się triumfalnie.Resztę wieczoru spędziliśmy na śmiechu i dobrej zabawie grając w kalambury które chłopcy uwielbiali.Była 23, więc oznajmiłam, że pójdę się położyć.Chwilę po mnie przyszedł Zayn, później Harry, Niall, Lou i Liam usnęliśmy w mig jednak obudziło mnie śpiewanie.Myślałam, że to Malik usypia naszego szkraba jednak był to Liam, przyglądałam im się przez dłuższy czas.Łza spłynęła po moim policzku, mam takich wspaniałych przyjaciół każdy inny spał by dalej, a on wstał i zajął się Zaynem juniorem.Na policzku poczułam dłoń zcierającą mokry ślad z mojego policzka złapałam ją wiedząc, że to brązowooki.Przytulił mnie od tyłu i siedząc tak chwilę obserwowaliśmy Liasia, któremu właśnie udało się uspać Java.Ucałował go w czółko i odszedł do swojego łóżka, my również postanowiliśmy iść spać.Rano byliśmy już na miejscu.Zayn z małym na ramieniu, obejmując mnie w pasie ukrywając nas przed paparazzi wszedł do hotelu, a za nami chłopcy.Nasz pokój był ogromny, piękne łóżko z baldachimem dosłownie jak w bajce do tego niebieskie łóżeczko dla małego który już po chwili usnął.Chłopcy oczywiście zawitali do nas z myślą, że Jav może jeszcze nie śpi, ale on niestety właśnie łapał drzemkę.Harry skarżył się na ból brzucha, więc zrobiłam mu gorącej herbaty, kazałam położyć się wygodnie na łóżku i masowałam go w miejscu bólu - Boże Natch nie wiem co byśmy bez Ciebie zrobili - powiedział Zayn przytulając mnie gdy Hazzę przestał już boleć brzuch - Też nie wiem co byśmy zrobili, ale koniec tego dobrego trzeba się rozpakować, a później zejdziemy na obiad - oznajmił Lou.Wszyscy rozeszliśmy się do swoich pokoi żeby się rozpakować.Oczywiście pan Zayn Leniwy Malik poukładał kilka swoich koszulek i wyszedł mówiąc, że słyszy gwizdek czajnika i idzie go wyłączyć.Przyznam, że kiedyś nienawidziłam sprzątać, ale teraz to pokochałam.Ciąża zrobiła swoje, a chłopcy kolacje, więc musiałam zejść wcześniej zabierając ze sobą małego.Posadziłam go sobie na kolanach wzięłam butelkę z mlekiem i karmiłam małego, ale nie dane mi było dokończyć bo Hazza uznał, że on już się najadł, a mi ostygnie, więc on nakarmi małego.Każdy z nas dobrze wiedział, że Styles wręcz kocha zajmować się Javaddem i zrobiłby wszystko żeby móc przebywać z nim 24h na dobę.Gdy skończyliśmy jeść musieliśmy się powoli zbierać bo zbliżał się pierwszy koncert.....

1 komentarz:

  1. DOKOŃCZYSZ TO OPOWIADANIE ??? BARDZO JE LUBIĘ :))

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K