czwartek, 14 marca 2013

Rozdział 17

Rano obudził mnie płacz małego, była dokładnie 7.Chętnie jak nigdy wstałam po cichu aby nie obudzić Zayn, jestem pewna, że w nocy musiał wstawać, bo niemożliwe żeby mały spał spokojnie.Podeszłam do jego łóżeczka, wzięłam go na ręce, nosiłam go przez chwilę po cichu nucąc kołysankę.Przestał płakać i powoli zamykał oczka ucałowałam go w czółko i życzyłam słodkich snów.Wyszłam z pokoju i poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie, chłopcy wraz z Zaynem spali tylko Nialler jak zawsze głodny przyszedł coś zjeść - Cześć Natch, słyszałem jak mały w nocy płakał chyba nie dał wam spać co ? - spytał nalewając sobie soku pomarańczowego do szklanki - Szczerze mówiąc spałam jak zabita, Malik wstawał do małego, nawet nie słyszałam jak płakał - powiedziałam i zaśmiałam się - chcesz kanapki zapędziłam się i zrobiłam trochę za dużo jak dla mnie  - zapytałam blondyna, on tylko kiwnął głową uśmiechnięty i już po chwili kanapki znikły z talerza, pożegnał się ze mną buziakiem w policzek i pobiegł do swojego pokoju się przebrać, a ja zrobiłam śniadanie dla Zayna i cichutko wchodząc do pokoju położyłam tackę na stoliku już miałam obudzić go słodkim całusem, ale do pokoju zapukał Liam - Natch, mały się chyba obudził zajrzałem do niego miał otwarte oczka - mówił przejęty jakby miało to oznaczać koniec świata - dobrze już idę - uśmiechnęłam się i poszłam do pokoju po Java.Wzięłam go na ręce i położyłam się na łóżku całując Zayn w policzek - Pobudka tatusiu - powiedziałam zasłaniając się drobnym ciałkiem naszego maleństwa udając, że to on mówi - Cześć szkrabie, witaj słońce - odpowiedział uśmiechnięty, wziął małego na ręce i dał mi soczystego buziaka w policzek - przygotowałam śniadanie, zjedz spokojnie, a ja pójdę nakarmić naszego głodomora - uśmiechłam się zabierając małego i kierując się do jego pokoju, jak wcześniej powiedziałam tak zrobiłam nakarmiłam małego, ponosiłam chwilkę i już spał.Dokładnie jak jego tata wystarczyło, że się położył i już spał.Wróciłam do naszej sypialni i tak jak myślałam Malika już tam nie było.Zeszłam na dół szukając go wzrokiem, po drodze na schodach spotkałam Hazzę i Lou który szedł właśnie do Elki - o jesteś - powiedziałam gdy zauważyłam Zayna, wtuliłam się w niego i wspinając się na palce pocałowałam - pójdziemy dzisiaj na spacer z małym jest taka śliczna pogoda, a lekarz przed naszym wyjściem ze szpitala powiedział, że małemu dobrze zrobi pobyt na świeżym powietrzu - chłopak nic nie odpowiedział tylko przytulił mnie i pokiwał twierdząco głową śmiejąc się.Stalibyśmy tak zapewne jeszcze chwilę gdyby nie Niall który powoli stawiał stopy na każdym ze schodków, uważnie w rękach trzymając małego Malika - awww, blondasku nie musiałeś wystarczyło powiedzieć, że się obudził - powiedziałam przytulając przestraszonego niebieskookiego zabierając mu Java z rąk - on jest taki malutki, taki leciutki i tak ładnie pachnie, bałem się, że go zgniotę to taka kruszynka - zakończył, a ja z Zaynem uśmiechnęliśmy się do niego i powiedzieliśmy, że wychodzimy na spacer, pobiegłam na górę po ubranka dla małego, bo był w bodach.Malik jak to Malik nie pozwolił mi nawet ubrać synka tylko zabrał mi ubranka z pieluszką i chciał ją założyć, ale nie wychodziło mu za dobrze - nie Zayn, nie tak najpierw delikatnie podnieś mu pupę do góry, wsuń pieluszkę i dopiero go połóż później zapinamy i gotowe, teraz załóż mu bluzeczkę, spodnie i marynarkę, a ja pójdę po wózek - on uśmiechnął się do mnie i zaczął ubierać małego, gdy ja szłam po wózek, nie zdążyłam wejść na schodek, a Liam już biegł mówiąc żebym się nie przemęczała, po chwili już razem z Malikiem i synkiem staliśmy przed drzwiami.Poszliśmy do parku rozmawiając i śmiejąc się z dziwnych min Zayna którymi chciał rozśmieszyć maluszka i udawało mu się to znakomicie.Naszą radość zepsuli jednak paparazzi którzy wypytywali o wszystko, chcieli robić zdjęcia małemu, ale Zayn stanął w jego obronie i wydarł się na nich zasłaniając naszego skarba, od razu odeszli.Postanowiliśmy wrócić już do domu....


______________________________________________________________
Mam nadzieję, że się podoba i proszę o komentarze :)
Natala ♥

1 komentarz:

Szablon by S1K