Do domu wszedł Liam rzucając jakże monotonne i niechętne cześć w stronę swoich 3 przyjaciół.Trzech ? Jak to ?
- Gdzie Loczek ? - zapytał lekko poddenerwowany
- A jak myślisz ? - odpowiedział pytaniem na pytanie zasmucony Zayn. Daddy wiedział już gdzie ma iść.Wsiadł w samochód i skierował się na lotnisko. Harreh stał przemoczony do suchej nitki trzymając w ręku gitarę, śpiewając piosenkę której nikt wcześniej nie słyszał, a po jego policzku spływały łzy.
- Harry czemu tu stoisz ?
- Czekam
- Na kogo ?
- Na nią, czekam na moją księżniczkę
- Styles choć jesteś cały mokry, poczekamy na nią razem w domu - czemu Payne tak powiedział ? Doskonale zdawał sobie sprawę, że jeśli powie coś innego jego przyjaciel nie będzie chciał nigdzie się ruszyć. Lokowaty niechętnie wszedł do auta, gdy tylko dojechali, wyszedł i skierował się prosto do pokoju unikając spojrzeń chłopców. Usiadł przy oknie z którego miał idealny widok prosto na podjaz w końcu tak bardzo chciał żebyś wróciła.Nie zdawał sobie sprawy, że już nigdy Cię nie zobaczy, nie dotknie.Zachowywał się jak dziecko które nie wie co to znaczy śmierć.W końcu w Zaynie coś pękło nie mógł tego wytrzymać chociaż również cierpiał, wszyscy cierpieli.Poszedł na górę i wpadł do pokoju Harrego
- Co robisz - zapytał choć dobrze znał odpowiedź
- Czekam na moją [T.I]
- Po co to robisz, po co codziennie jeździsz na to cholerne lotnisko i siedzisz w tym pieprzonym oknie skoro wiesz, że ona już nigdy nie wróci ? Po co ? - powiedział patrząc Harremu prosto w oczy
- Nie mów tak ona wróci,musi...- wydusił z siebie obniżając głos przy ostatnim słowie.
- Ona nie wróci. Zrozum, nam wszystkim jest ciężko bez niej, bez jej uśmiechu, przepysznych obiadów i głupich czasem bezsensownych żartów. Wiem, że ją kochałeś, ale czas zapomnieć i zacząć nowe życie, rozumiesz ?! - ponownie patrząc mu w oczy wypowiedział słowa które tak bardzo zraniły chłopaka
- Ona wróci rozumiesz ?! Musi wrócić ?! A Ty mnie nie pouczaj nawet nie wiesz co to jest miłość ! Co dzień nowa dziewczyna, to jest dla Ciebie idealne życie ?! Bo dla mnie nie ! Zakochałem się w niej, była dla mnie najważniejsza na świecie, a teraz nie żyje bo jakiś głupi pilot nie potrafił wyhamować ! Wiesz co powiedziała przedtem jak zginęła ?! Czekaj na mnie Harry, niedługo wrócę. I czekam wciąż, czekam, bo ona wróci.Zawsze wracała i tym razem też tak będzie wróci, położy się koło mnie, a ja obejmę ją z całej siły powtarzając jaka jest dla mnie ważna.Zobaczysz ona wróci....wróci...- wykrzyczał, a końcowe wyrazy powiedział zsuwając się po ścianie opadając z sił i płacząc.Przysunął kolana do klatki piersiowej i nadal łkał.Tak bardzo mu Ciebie brakowało
- Przepraszam Hazz, nie powinienem tego mówić, masz rację ona wróci, a teraz śpij - Zayn przytulił go siebie wypowiadając jeszcze kilka razy ,,wróci" i pocierając delikatnie ramię chłopaka, który po chwili zasnął.Przeniósł go na łóżko i wyszedł cicho zamykając drzwi.A Harry ? Harremu śnił się jego cały świat, śniłaś mu się Ty.
____________________________________________________________________
Nie napisałam dwóch imaginów dla Magdy, ale to dlatego, że w moim życiu nie działo się jakoś najlepiej i nie miałam ochoty na wesołe imaginy :( Dlatego macie takiego smutaska z Harrym.Obiecuję oczywiście, że napiszę tamte dwa imaginy jak tylko wpadnie mi jakiś pomysł do głowy.
Aż się popłakałam *_*
OdpowiedzUsuńWzrusza cudo : * ♥
OdpowiedzUsuń